Nigdy nie jest za późno, aby zacząć żyć - tak, jak się chce.
To już 250 - ty post na blogu, a ta liczba zobowiązuje. Tyle już napisałam, że nie będę chyba odkrywcza, jeśli powiem, że mam apetyt na więcej. Dobrze, że jesteś tu ze mną.
Jest upalnie, wręcz tropikalnie. A ja wybieram się dziś do biblioteki. Książki pochłaniam w ilościach hurtowych i ciągle mi mało. Lubię czytać i lubię pisać - to moje dwie uśpione namiętności. Jest tyle rzeczy, które robię po raz pierwszy od wielu lat. Chodziłam po rozgrzanym piasku bosymi stopami, od niepamiętnych czasów. Spacerowałam boso po zroszonej trawie i bardzo mi się to spodobało, że muszę to jeszcze powtórzyć. Szłam o świcie przez świat, tam gdzie kończy się droga i czerpałam radość z tej chwili. A także zebrałam włosy w wysoki kucyk, tak, aby nie plątał ich wiatr, jak za dobrych młodych lat. I bardzo jestem z siebie dumna, że się odważyłam na zmianę. Słuchałam głośno muzykę w mp3 - ce i huśtałam na huśtawce - czego nie robię zbyt często. Ta lista pewnie jest jeszcze długa, a nie chcę Cię zanudzać Zenku.
Mam dziś na sobie tę sukienkę, o której powiedziałeś, że mi w niej ładnie. Dodatkowym atutem jest to, że wykonana jest z bawełny, ma rozkloszowany dół i odkryte plecy - więc jest idealna na upały. Jeszcze tylko woda, czapka z daszkiem i mogę ruszać na mój mały podbój świata. Lato, przybywam!
To moje ulubione okulary, dostałam je od Siostry i praktycznie się z nimi nie rozstaję. Są mega wygodne i dają doskonałą ochronę przed słońcem.
W parku widziałam wiewiórki, w tym samym miejscu co zawsze i miałam dla nich orzechy laskowe. Lubię pomagać przyrodzie i robię to tak często, jak tylko mogę. Przylatują też sikorki. Zieleń wszechobecna, otaczała mnie ze wszystkich stron. Na skórze czułam pocałunki słońca, delikatnie smagane wiatrem. Zatęskniłam za tym, aby znaleźć się nad wodą, aby zanurzyć stopy w niebieskości obiecującej chwile odprężenia. Tak dawno nie pływałam, co dołączam do listy rzeczy do zrobienia jeszcze tego lata.
Chciałabym się zgubić wśród wysokich traw i odnaleźć Ciebie. ,,Ciszę wplatam we włosy i na palce nawlekam". A dzisiaj po raz pierwszy od dłuższego czasu znalazłeś się w moich snach. Takie sny zawsze napełniają mnie spokojem i tą pewnością, że jeszcze wszystko będzie dobrze. Między nami jest coś nieuchwytnego, co wymyka się prawom fizyki. I wspaniale mi z tym, nieskończenie pięknie.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz