niedziela, 12 maja 2024

Cisza zaklęta między słowami

 Wybacz, że się niecierpliwię. Że mam takie niespokojne dłonie. Chciałabym Cię nimi objąć, tak jak się obejmuje przyjaciela, chociaż od dawna już nim nie jesteś. Jesteś kimś, kogo pokochałam dawno temu, a teraz sobie o tym przypomniałam. Zastanawiam się, jak pachniesz - lasem, czy może cedrem, albo wiatrem, który muska moje skronie. Jak smakują Twoje usta, jak maliny w lecie, czy landrynki smakowane ukradkiem. Spoglądam na Ciebie i już wiem, że dzisiaj szybko nie zasnę. Będę projektować w pamięci nasze spotkanie, kiedyś w przyszłości, a może całkiem blisko. Kiedy stanę przed Tobą, poczuję się taka maleńka. Kiedy zatracimy się w sobie, Ty zanurzysz dłonie w moich włosach i będzie towarzyszyła nam tylko cisza. Cisza zaklęta pomiędzy słowami, które zawisną w powietrzu. I będzie tak bezpiecznie, tak wspaniale, nie trzeba nic więcej. Nie musisz mówić nic, odpocznij przy mnie, bądź moją radością w słoneczny poranek. Ty jesteś mój, a ja Twoja. Dla nas dwojga czas się zatrzyma i ogarnie nas ta chwila, bez reszty. Jaki pożytek będzie miał z nas świat? Ogromny. 

Gdzie tylko potoczyć wzrokiem, tam lazur nieba, odbity w Twoich oczach - tak pełnych tajemnic. Zachowam ten obraz w pamięci, by móc zawsze do niego wracać. Do Twych włosów, jak pszeniczne kłosy. Do Twych ust milczących. Do szumu strumyka w oddali. I niezapominajek pod naszymi stopami. Jedną z nich założę za ucho niedbale. Tak doskonała jest ta chwila. Tak niezwykła, bo Ty jesteś wyjątkowy, jakby wyjęty z jakiejś tajemniczej baśni. Z Tobą wszystko smakuje lepiej, i te poziomki, i maliny w lecie. Bo cały jesteś magią, utkaną z niezwykłości. Bądź przy mnie zawsze, a ja odwdzięczę się swoją miłością. Mam tylko to. Mam więc wszystko.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz