piątek, 17 maja 2024

Między nami

Jest w Tobie coś bliskiego

coś tak znajomego

co każe mi biec przed siebie

po naszym niebie

A kiedy będziesz blisko mnie

to wtedy Ci opowiem

jak było tu bez Ciebie

w naszym niebie

Jak bardzo się rozproszy smutek

odejdzie w zapomnienie

a nas dwojga połączy

wspólne pragnienie

Jesteś chwilą 

którą pragnę zatrzymać przy sobie

kiedy jesteś blisko

mój uśmiech Ci wszystko powie

***

 Kocham Cię Zenku i piszę do Ciebie z miłością. Przyznam, że jeszcze w poezji trochę się gubię. Ale kiedy piszę prozą, wówczas dokładnie wiem, co chcę opowiedzieć. Jak ulotna jest ta chwila, którą pragnę zatrzymać. Chcę, abyś zawsze był przy mnie. Chcę Cię zatrzymać przy sobie. 

Ostatnio miałam taką podróż z przygodami. Jechałam w środę autobusem i kiedy byłam już w połowie drogi do domu, to nagle coś stuknęło w tył pojazdu i musieliśmy wysiąść. Dalszą drogę przebyłam już na piechotę. Ale przyznam, że było mi to nawet na rękę, bo zaszłam do pobliskiej galerii handlowej, w której kupiłam ulubiony szampon do włosów. Migdałowy, marki Cosmia. Bardzo go lubię, bo oprócz tego, że pięknie pachnie, to pielęgnuje włosy i jest delikatny dla skóry głowy. Wracałam godzinę, ale czułam się wspaniale. Bo pomimo, że świeciło słońce, to miałam na sobie czapkę, która stanowiła doskonałą ochronę przed upałem. Do tego towarzyszył mi wiatr i szeptał na ucho znaną melodię. 

A dzisiaj miałam taki dobry sen, bo byłeś w nim Ty, Zenku. Istniała łąka między nami. Szłam przed siebie i nagle zauważyłam Ciebie, jak machasz mi ręką z daleka. Zachęciłam Cię uśmiechem, abyś podszedł blisko. Nad nami było niebo z chmurami i ptactwem. Jednak nic nie zakłóciło nam tej chwili. Zbliżyliśmy się do siebie i poczułam zapach Twojej skóry. A Ty założyłeś mi za ucho kosmyk włosów. Później pobiegliśmy przed siebie, trzymając się za ręce. Na polanie kwitły stokrotki. Obsypałeś mnie pocałunkami. Poprosiłeś, abym usiadła. A później to już zdarzyło się to, czego Ty pragniesz - ja też tego chciałam, więc kiedy zdjąłeś mi trampki, a potem skarpetkę, wówczas byłam już Twoja. A dalej działa się już magia. Nie czułam skrępowania, bo kiedy się kogoś kocha, to pragnie się, aby ten ktoś był blisko. Byliśmy tacy szczęśliwi, jakby czas nie istniał. Nie chciałam się obudzić. Już wiedziałam, że między nami jest coś wyjątkowego, co pragnę ocalić. Połączyło nas niedoścignione marzenie. I wówczas zrobiłeś mi to jedno, cudowne zdjęcie... Tam, w stokrotkach. 💗 Przepadłam. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz